niedziela, czerwiec 29, 2008

Miałem dzisiaj napisać o polityce i nieco o oprogramowaniu, ale tyle z tym.

Za to bardzo mile posiedziałem dzisiaj z Alką, Marzeną, Elwir, Długim i Zimą w knajpie w mieście. Happy hours to super rzecz, podobnie, jak dobrze przyrządzone drinki. Polecam "Białorusina" - White Russian :D

Dźwięki chwili:
Мельница - Двери Тамерлана

3 comments:

warskou pisze...

To może być całkiem dobre. Ale chyba nie Białorusin a Biały Rosjanin, spora różnica.

klon-immor[t]al pisze...

Dlatego właśnie Białorusin był w cudzysłowie - bo jakoś pijąc to śmieliśmy się z nazwy i wyszedł Białorusin :) TO taka w sumie historia z serii "you had to be there" :)

Anonimowy pisze...

Baltas rusas - Baltarusas:D cha:)
Masza